Energetyka Kolej Wiadomości
4 Minuty czytania

Przejęcie PKP Energetyka będzie miało istotne znaczenie dla spółek kolejowych

Branża kolejowa jest jednym z  największych klientów polskiej energetyki. PKP Energetyka, jako jedyny dostawca energii dla sektora, odpowiada bowiem za dostawy 3 proc. całkowitej produkcji prądu w Polsce.

 

Zdjęcie: Newseria.pl
Zdjęcie: Newseria.pl

– W kwestii jakości przez  ostatnie lata, gdy PKP Energetyka pozostawała własnością prywatnego kapitału, zrobiono naprawdę sporo i  liczba usterek radykalnie spadła. Zadaniem nowego właściciela będzie utrzymanie tej korzystnej tendencji – wskazuje Michał Litwin, dyrektor generalny Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych. Według eksperta powrót spółki pod kontrolę Skarbu Państwa to korzystna decyzja, ponieważ kolejowa sieć energetyczna – jako element infrastruktury strategicznej – powinna być w  rękach państwa.

– PKP Energetyka jest jedynym dystrybutorem energii elektrycznej dla  kolei. Powrót tej spółki w  obręb bezpośredniej kontroli właścicielskiej Skarbu Państwa jest więc dobrą decyzją i  mówię to jako zwolennik liberalnego spojrzenia na gospodarkę  – 
podkreśla Michał Litwin. – Jeśli państwo uważa, że w  celu zabezpieczenia swoich strategicznych interesów powinno władać aktywami, to zdecydowanie powinny to być aktywa związane ze strategiczną infrastrukturą transportową i  przesyłową. Nie  ma najmniejszych wątpliwości, że aktywa PKP Energetyki się do nich zaliczają.

Pod koniec grudnia, po ponad dwuletnich negocjacjach, Polska Grupa Energetyczna podpisała z  funduszem CVC Capital Partners wstępne porozumienie w  sprawie zakupu 100 proc. udziałów PKP Energetyka. Tym samym energetyczno-kolejowa spółka po siedmiu latach od prywatyzacji wróci pod kontrolę Skarbu Państwa. Jej operacyjne przejęcie przez  PGE ma nastąpić na początku kwietnia br.

Państwowy gigant wykupi spółkę za nieco ponad 1,9 mld zł. Przejmie też jej zadłużenie zaciągnięte na inwestycje w  ostatnich latach. Transakcja ma zostać sfinansowana kredytem, w  mniejszym stopniu środkami własnymi Grupy PGE, która prowadzi obecnie rozmowy z  bankami na ten temat. Jednym z  ostatnich kroków będzie też uzyskanie wymaganych zgód, m.in. ze strony UOKiK.

Eksperci wskazują przede wszystkim na wagę tej transakcji w  kontekście bezpieczeństwa energetycznego i  kontroli państwa nad krytyczną infrastrukturą transportową. PKP Energetyka to bowiem jedyny dostawca energii i  usług utrzymania sieci trakcyjnej na potrzeby kolei (jej kluczowym klientem są PKP Polskie Linie Kolejowe). Dystrybuuje w  skali roku 4 TWh energii elektrycznej, co stanowi prawie 3 proc. całej energii dostarczanej w  kraju. Jednocześnie jest też właścicielem sieci trakcyjnej liczącej ponad 21 tys. km.

– Kolej, jako branża, jest jednym z  największych klientów polskiej energetyki. Ta zależność działa też w  drugą stronę: większość pracy przewozowej jest realizowana przez  pociągi zasilane energią elektryczną. Dlatego warunki dostępu do tej energii są kluczowym elementem konkurencyjności całej branży kolejowej i  poszczególnych przewoźników. Dla przykładu – dla  przewoźników, którzy w  całości opierają swoje przewozy na taborze elektrycznym, udział faktur od PKP Energetyki może sięgać 15-20 proc. całkowitych kosztów tych spółek –
mówi dyrektor generalny Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych.

Jak podkreśla, ma to szczególne znaczenie w  kontekście polityki klimatycznej nastawionej na redukcję emisji CO2.

– Emisje CO2 w  transporcie będą spadały tylko wtedy, kiedy kolej będzie woziła coraz więcej. A tak będzie się działo, kiedy koszty kolei będą niższe niż np. koszty konkurencyjnego transportu drogowego  – 
wyjaśnia ekspert. – Tu dochodzimy do sedna, czyli cen prądu dla  przewoźników. Tych nie  interesuje bowiem kwestia własności PKP Energetyki, tylko co z  tej własności wynika. A wynikają przede wszystkim dwie kategorie zmiennych: jakość i  cena.

Jak wskazuje, w  kwestii jakości przez  ostatnie lata – kiedy PKP Energetyka pozostawała pod kontrolą prywatnego kapitału – spółka poczyniła duże postępy, które były efektem zakrojonego na szeroką skalę programu modernizacyjnego. Prywatny właściciel przeprowadził w  niej inwestycje warte w  sumie ponad 3,8 mld zł. Uporządkowano strategiczne procesy, przeprowadzono szereg projektów proekologicznych, a PKP Energetyka zyskała nowe know-how, dzięki czemu w  tej chwili jest nowoczesną, sprawnie funkcjonującą spółką i  jednym z  największych podmiotów polskiego systemu elektroenergetycznego.

– Zadaniem nowego właściciela będzie utrzymanie tej korzystnej dla  klientów i  dla samej spółki tendencji. Wydaje się, że energetyczny know-how, jaki posiada PGE, jest tutaj dobrym prognostykiem. Relatywnie łatwo powinno też być osiągnąć synergie operacyjne –
zauważa Michał Litwin.

Dyrektor generalny ZNPK wskazuje jednocześnie, że nowy właściciel PKP Energetyka będzie mieć sporo do zrobienia w  kontekście cen energii dla  przewoźników, co związane jest m.in. z  trwającym obecnie kryzysem energetycznym. Przewoźnicy kolejowi liczą też, że repolonizacja PKP Energetyka i  przywrócenie jej pod kontrolę Skarbu Państwa zwiększy szansę na objęcie sektora energetyki dla  kolei rządowym programem zabezpieczającym kolejowych przedsiębiorców przed nadmiernymi wzrostami kosztów.

– Jeśli na poważnie traktujemy cele polityki transportowej postulujące wzrost udziału kolei z  obecnych 10 do co najmniej 30 proc., jeśli chcemy, żeby kolej sprawnie przewoziła np. ukraińskie zboże czy importowany węgiel, to przewoźnicy kolejowi potrzebują do tego odpowiednich warunków ekonomicznych. Cena prądu trakcyjnego jest tutaj jednym z  kluczowych czynników kosztowych – 
mówi ekspert.

Źródło: tekst Newseria.pl
 

Kalendarium wydarzeń
Sklep internetowy NBI