Gośćmi podcastu byli Ryszard Gajewski, prezes Zarządu Gdańskich Wód, oraz Agnieszka Kowalkiewicz, rzeczniczka prasowa spółki i kierowniczka Działu Adaptacji do Zmian Klimatu.
Miasta mierzą się z nadmiarem i niedoborem wody
Jak wskazano w podcaście, w 2025 r. w jednej z gdańskich dzielnic w ciągu siedmiu minut spadła ilość deszczu odpowiadająca miesięcznej sumie opadów. Kilka lat wcześniej jeden z miejskich zbiorników retencyjnych o pojemności ok. 15 tys. m³ wypełnił się w niespełna dziewięć minut.
Intensywne opady mogą przeciążać systemy odwodnieniowe i powodować lokalne podtopienia. Jednocześnie szybkie odprowadzanie deszczówki poza teren miasta sprawia, że w okresach bez opadów wody zaczyna brakować. Skutki odczuwają m.in. miejska roślinność i mieszkańcy przestrzeni silnie nagrzewających się podczas upałów.
Odpowiedzią na oba problemy ma być retencja miejska, czyli zatrzymywanie deszczu w miejscu opadu lub możliwie blisko niego.
Kanalizacja deszczowa nie jest jedynym rozwiązaniem
Tradycyjny system gospodarowania wodami opadowymi opiera się przede wszystkim na ich odprowadzaniu za pomocą kanalizacji do rzek, potoków lub zbiorników. Jak zwracali uwagę rozmówcy podcastu, krótkotrwałe i intensywne opady mogą jednak przekraczać parametry, dla których projektowano miejską infrastrukturę.
Rozbudowa kanalizacji pozostaje jednym z elementów ochrony przed skutkami opadów, ale coraz większą rolę przypisuje się rozwiązaniom pozwalającym ograniczyć ilość wody trafiającej jednocześnie do systemu odwodnieniowego.
Retencja miejska i koncepcja miasta gąbki
Koncepcja miasta gąbki zakłada odtwarzanie naturalnego obiegu wody za pomocą wielu rozproszonych obiektów. Deszczówka ma wsiąkać w podłoże, zasilać roślinność i wody gruntowe, a następnie częściowo wracać do atmosfery.
Do rozwiązań zielonej retencji należą m.in.:
- ogrody deszczowe,
- niecki retencyjne,
- muldy chłonne,
- zielone dachy i ściany,
- nawierzchnie przepuszczalne,
- tereny zielone zachowujące zdolność magazynowania wody.
Każdy z takich obiektów działa lokalnie. Ich większa liczba może jednak tworzyć system obejmujący różne części miasta.
Zmiana podejścia do deszczówki w Gdańsku
W 2019 r. Gdańsk zmienił podejście do gospodarowania wodami opadowymi. Oprócz ich odprowadzania zaczęto rozwijać rozwiązania umożliwiające zatrzymywanie i wykorzystywanie deszczówki blisko miejsca opadu.
Gdańskie Wody zarządzają miejskim systemem odprowadzania wód opadowych oraz siecią zbiorników retencyjnych. Spółka realizuje także działania związane z adaptacją miasta do zmian klimatu i wdrażaniem rozwiązań opartych na przyrodzie.
Jak wynika z materiału, zielona retencja nie miała być rozwijana wyłącznie w ramach pojedynczych projektów. Założono jej uwzględnianie także przy nowych osiedlach, ulicach, parkingach i przestrzeniach publicznych.
Dlaczego warto zatrzymywać deszczówkę?
Woda skierowana bezpośrednio do kanalizacji szybko opuszcza miejsce opadu. Nie zasila wówczas gruntu ani miejskiej roślinności.
Zatrzymanie deszczówki umożliwia jej stopniowe wsiąkanie i udział w lokalnym obiegu wody. Wody gruntowe wspierają roślinność i funkcjonowanie ekosystemów, dlatego ograniczenie szybkiego odpływu może mieć znaczenie również podczas okresów bezdeszczowych.
Retencja może ponadto zmniejszać ilość wody trafiającej w krótkim czasie do kanalizacji deszczowej.
Jak działa ogród deszczowy?
Ogród deszczowy to odpowiednio ukształtowane zagłębienie terenu obsadzone dobraną roślinnością. Może przejmować wodę spływającą z dachów, chodników, ulic lub parkingów.
Zgromadzona deszczówka jest czasowo magazynowana, a następnie stopniowo wsiąka do gruntu lub odparowuje. Tym ogród deszczowy różni się od zwykłej rabaty, która korzysta przede wszystkim z opadu spadającego bezpośrednio na jej powierzchnię.
Prostszym rozwiązaniem są niecki retencyjne. Odpowiednio ukształtowane zagłębienia przejmują część wody podczas opadów i ograniczają jej natychmiastowy odpływ.
Zielona retencja może również oczyszczać wodę
Deszczówka spływająca z ulic, parkingów i dachów może zawierać pyły, drobiny gumy, związki azotu, metale ciężkie oraz mikroplastik. Z tego powodu rozwiązania retencyjne są projektowane nie tylko z myślą o magazynowaniu wody, lecz również o ograniczaniu ilości zanieczyszczeń.
Jak wskazano w podcaście, prowadzono badania nad wykorzystaniem odpowiednio dobranego podłoża filtracyjnego i roślinności do oczyszczania wód opadowych. W przywołanych wynikach odnotowano ograniczenie ilości wybranych zanieczyszczeń, w tym związków azotu i niektórych rodzajów tworzyw sztucznych.
Oznacza to, że obiekty zielonej retencji mogą pełnić również funkcję filtracyjną przed przedostaniem się wody do gruntu lub odbiornika.
Zieleń pomaga ograniczać nagrzewanie miasta
Zatrzymana woda wraca częściowo do atmosfery w procesie parowania z podłoża i transpiracji roślin. Proces ten określa się jako ewapotranspirację.
Jak podkreślali rozmówcy podcastu, tereny zielone mogą dzięki temu nagrzewać się słabiej niż powierzchnie betonowe. Ma to znaczenie zwłaszcza podczas upałów oraz w miejscach narażonych na zjawisko miejskiej wyspy ciepła.
Retencja miejska może więc łączyć gospodarowanie wodą z rozwojem zieleni i poprawą warunków termicznych w przestrzeni miejskiej.
Pierwszy ogród deszczowy był obiektem demonstracyjnym
Pierwszy demonstracyjny ogród deszczowy w Gdańsku powstał przy magazynie przeciwpowodziowym. Jego zadaniem było sprawdzenie, czy rozwiązania opisywane w zagranicznych publikacjach sprawdzą się w warunkach lokalnych.
Na podstawie doświadczeń z obiektu opracowano poradniki i wytyczne projektowe. Testowano m.in. sposoby doprowadzania wody, przelewy awaryjne, dobór roślinności oraz metody oczyszczania deszczówki.
Jak wynika z materiału, doświadczenia zdobyte w Gdańsku zaczęły interesować przedstawicieli innych samorządów, projektantów i specjalistów zajmujących się gospodarowaniem wodami opadowymi.
Ponad 300 lokalizacji zielonej retencji w Gdańsku
Według danych podanych w podcaście w Gdańsku funkcjonuje ponad 300 lokalizacji wykorzystujących rozwiązania zielonej retencji. Zajmują one łącznie powierzchnię przekraczającą 17 ha.
Rozmówcy wskazali również, że kolejne powstające obiekty mają łącznie zdolność magazynowania ok. 50–60 tys. m³ wody. Rozproszony system pozwala zatrzymywać deszczówkę w wielu miejscach, zamiast kierować ją do jednego zbiornika.
Mieszkańcy proponują rozwiązania retencyjne
Jak wskazano w materiale, zmienia się także podejście mieszkańców do gospodarowania wodami opadowymi. W propozycjach zgłaszanych m.in. do budżetów obywatelskich pojawiają się ogrody deszczowe, tereny zielonej retencji i inne rozwiązania oparte na przyrodzie.
Mieszkańcy angażują się również w zagospodarowanie i pielęgnację części takich przestrzeni. Retencja przestaje być więc wyłącznie zagadnieniem technicznym, a staje się elementem planowania otoczenia.
Retencja jako element adaptacji miast
Jak podkreślali rozmówcy podcastu, koszty działań retencyjnych należy zestawiać ze stratami powodowanymi przez podtopienia, suszę, degradację zieleni oraz przegrzewanie się przestrzeni miejskich.
Rozwój retencji wymaga współpracy specjalistów zajmujących się hydrologią, przyrodą, urbanistyką i projektowaniem przestrzeni. Potrzebne są również odpowiednie regulacje, kadry i edukacja mieszkańców.
Doświadczenia Gdańska pokazują, że gospodarowanie wodą opadową może opierać się zarówno na dużych obiektach hydrotechnicznych, jak i na wielu mniejszych rozwiązaniach rozproszonych w przestrzeni miasta.
Budownictwo
Drogi
Energetyka
Geoinżynieria
Hydrotechnika
Inż. Bezwykopowa
Kolej
Mosty
Motoryzacja
Tunele
Wod-Kan
