REKLAMA
Drogi Wiadomości
2 Minuty czytania

GDDKiA: Kosztowne zimowe utrzymanie

Do zimowego utrzymania 18 500 km dróg zarządzanych przez GDDKiA wykorzystano już ok. 310 tys. ton soli drogowej. Koszt jej zakupu, obecnych zapasów magazynowych, a także odśnieżania i usuwania śliskości zimowej na sieci dróg krajowych w tym sezonie zimowym wyniósł już ok. 200 mln zł.

Zdjęcie: GDDKiA, www.gov.pl/web/gddkia/

Do akcji zimowego utrzymania dróg w zarządzie GDDKiA, w sezonie 2023/2024, przygotowano ponad 2800 pojazdów. Do akcji zima GDDKiA była gotowa już od 15 października 2023 r., a po raz pierwszy pojazdy do zimowego utrzymania wyjechały na drogi 17 listopada 2023 r. Na początek sezonu zimowego w 283 magazynach zgromadzono ok. 463 tys. ton chlorku sodu (tzw. soli drogowej), co stanowiło ok. 144 proc. średniego zużycia soli z ostatnich 10 lat. Do dyspozycji drogowców było też 2,6 tys. ton chlorku wapnia oraz 26 tys. ton materiałów uszorstniających.

Prace ściśle związane z zimowym utrzymaniem dróg (ZUD), w szczególności odśnieżanie i usuwanie śliskości zimowej, prowadzone są w trybie 24-godzinnym, 7 dni w tygodniu. Realizowane są przez wykonawców wyłonionych w drodze przetargów, z którymi GDDKiA zawarła umowy na utrzymanie całej sieci. Wykonuje je kilka tysięcy osób. Najbardziej pracowitymi dniami od początku sezonu zimowego okazały się 2 i 3 grudnia 2023 r., gdy to na drogi krajowe pojazdy ZUD wyjechały odpowiednio ok. 4700 razy oraz 5500 razy.

Drogi utrzymywane według standardów, a efekt widoczny po ustaniu opadów

GDDKiA przypomina, że utrzymanie dróg krajowych prowadzone jest w jednym z czterech standardów, przy czym najniższym (standardem V) objęte są dodatkowe jezdnie zlokalizowane przy autostradach i drogach ekspresowych.

Warto pamiętać, że służby drogowe mogą tylko łagodzić skutki wyjątkowo trudnych warunków pogodowych, związanych z obfitymi opadami śniegu lub marznącego deszczu, ale nie są w stanie całkowicie im zapobiec.

Gdy trwają intensywne opady śniegu, nie ma możliwości, aby jezdnia była czarna. Kilka minut po przejeździe pługu ponownie pokrywa się ona śniegiem. Na prawym pasie (na jezdniach z większą liczbą pasów ruchu) nawierzchnia dłużej pozostaje czarna niż na lewym. Jest to efektem przeważnie większej liczby samochodów przejeżdżającym po prawym pasie, które przenoszą znajdującą się na drodze sól, co przyspiesza jej działanie. 

Chcesz przejechać? Przepuść!

Zadaniem kierowców obsługujących sprzęt do zimowego utrzymania dróg jest zapewnienie przejezdności. Sprzęty są szerokie, niektóre zajmują cały pas drogi, poruszają się wolno, z prędkością ok. 40-50 km/h. Za sobą pozostawiają jednak odśnieżoną drogę – bezpieczniejszą i gwarantującą płynniejszy ruch. Mimo że służby drogowe posługują się żółtymi światłami sygnalizacyjnymi, a nie jak policja czy pogotowie ratunkowe niebieskimi, pełnią rolę zbliżoną do tej przypisanej służbom porządkowym i ratowniczym.

Dlatego GDDKiA apeluje o przepuszczanie takich pojazdów. Utrudnianie im pracy, np. poprzez nieprzepuszczanie na drodze czy jej zajeżdżanie, stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia zarówno pracowników służb, jak i pozostałych użytkowników dróg. Niestety, wciąż zdarzają się przypadki wjechania w pracujące na drodze pojazdy zimowego utrzymania. Zwolnijmy i zachowajmy szczególną ostrożność. Obserwujmy i zwracajmy uwagę na to, co dzieje się na pasach awaryjnych. To właśnie na tym fragmencie jezdni – w ramach realizowanych zadań – także mogą znajdować się pojazdy służby drogowej.

Działania związane z odśnieżaniem czy usuwaniem śliskości zimowej przekładają się bezpośrednio nie tylko na komfort jazdy, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo kierowców oraz innych użytkowników dróg krajowych. Wpływają one również na wydłużenie cyklu życia infrastruktury drogowej.

REKLAMA
REKLAMA
Kalendarium wydarzeń
Sklep internetowy NBI
REKLAMA